International
Evangelisation
Portal

 


prayer

mp3 - Tv

postcards

TOP lista

Catalog


promotion

English
Espanol
Cestina
Esperanto

Polski
Italiano
Bulgarian
Greek

Deutsch
Ukrainian
Lithuanian
Nederlands

Francais
Norsk
Belarusian
Japanese

Pycckuu
Roman
Slovencina
Slovensky

Portugues
Magyar
DanishArabic

World Christian Websites Catalogue »

 

 

 

Artykuł o religia.pl w dzisiejszych pismach: Dziennik Bałtycki, Dziennik Łódzki, Dziennik Zachodni, Gazeta Krakowska, Gazeta Wrocławska, Głos Wielkopolski, Polska The Times - 27.12.2007.

Krótki mój komentarz:

Myślę, że o kształceniu przyszłych kapłanów trzeba rozmawiać i szukać jak najlepszych dróg wyjścia. Wszakże troszczymy się o nasz Kościół, o przyszłość Kościoła.
To prawda, troska o kształcenie kapłanów powierzona jest biskupom - i tak powinno być, jednak i dzisiaj księża biskupi osobiście cały czas nie kształcą kleryków, ale czynią to poprzez inne osoby.

W każdym czasie dobrze jest szukać jak największego dobra naszego Kościoła i nie zamykać się na poszukiwania.
Potrzebna jest głęboka refleksja i to, co ciągle podkreślam - wierność Kościołowi, a ta cnota jest najbardziej potrzebna w dzisiejszych czasach.

I jeszcze jedno - winniśmy patrzeć globalnie na cały Kościół, odnowę Kościoła widzieć w perspektywie całego Kościoła, a nie tylko szczegółowych bądź lokalnych wydarzeń.


Andrzej Świętochowski



skan z Dziennika Łódzkiego

image







"Kandydaci na księży z Internetu

Absolwent teologii i informatyk Andrzej Świętochowski poszukuje kandydatów do kapłaństwa. Na początek mają stworzyć internetową wspólnotę. Potem, zamiast ćwiczeń dla duchownych i nauki w kościelnych seminariach - studia teologiczne na uniwersytecie oraz życie na własny rachunek. - Wszystko po to, by już jako księża wiedzieli, jak żyją ludzie, rozumieli ich problemy - wyjaśnia. I choć władze kościelne nie akceptują tego pomysłu, Świętochowski nie rezygnuje.

Rekrutację do nowatorskiego seminarium rozpoczął portal internetowy Religia.pl, w którym teolog-informatyk jest redaktorem. Poszukiwani są mężczyźni po maturze oraz starsi (z wyjątkiem byłych i obecnych kleryków). Kiedy powstanie internetowa wspólnota licząca 10 osób, kandydaci do kapłaństwa wystąpią do biskupa, by ją zatwierdził na mocy prawa kościelnego.

Klerycy rozpoczną studia teologiczne na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. - Będą zobowiązani do codziennej mszy św. i wspólnotowego spotkania, podczas którego pogłębią wiarę - snuje plany Andrzej Świętochowski.

Po zakończeniu edukacji przez rok czeka ich praca w zwykłych zawodach (np. na budowie). Dopiero potem będą mogli prosić biskupa o święcenia. - Obecny system seminaryjny odgradza od rzeczywistości, wychowuje nie twardych mężczyzn, ale purpurowe laleczki - tłumaczy Świętochowski. Według nie- go absolwenci seminariów są zbyt delikatni, by skutecznie przekazywać ludziom Słowo Boże. - Jak ktoś taki pójdzie szukać zagubionej owcy do trudnych środowisk? - pyta Świętochowski.

Biskup Wojciech Polak z Komisji ds. Duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski, przewodniczący Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań, nie kryje, że jest pomysłem teologa wstrząśnięty. - Za kształcenie przyszłych księży odpowiadają władze kościelne i tylko one mogą je zreformować - podkreśla biskup Polak. Według hierarchy, obecny system przygotowania do kapłaństwa jest wystarczający, klerycy przebywający w seminariach nie tracą kontaktu z rzeczywistością, ponieważ odbywają m.in. praktyki w szpitalach i hospicjach.

W Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym usłyszeliśmy z kolei, że pomysł teologa to utopia.

Ks. doktor Dariusz Kucharski, prorektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, zaznacza, że w każdym pomyśle osoby, którą kierują szlachetne pobudki, można znaleźć materiał do dyskusji, ale obowiązujący obecnie system przygotowania do święceń jest właściwy.

- Aby zbliżyć się do Boga, trzeba oddalić się od zgiełku tego świata - tłumaczy. Zaraz dodaje, że właśnie to daje tradycyjne seminarium duchowne.

Nawet w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych, gdzie kandydaci do kapłaństwa studiują na uniwersyteckich wydziałach teologicznych, formację duchową zdobywają w tradycyjnych seminariach.

Nie wydaje się też, żeby Andrzej Świętochowski znalazł sprzymierzeńców we władzach uczelni, której wyznaczył w swoim przedsięwzięciu niebagatelną rolę. Hubert Kaczmarski, rzecznik Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego stwierdził, że nie odmawia absolwentowi UKSW prawa do reformatorskiego zapału, ale jest kompletnie zaskoczony planem udziału swojej uczelni w eksperymencie. - Jesteśmy placówką państwową, a kształcenie kapłanów to wewnętrzna sprawa Kościoła - podkreśla.

Jednak po naszej informacji na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego rozgorzała gorąca dyskusja. Pracownicy zaczęli się zastanawiać, czy wzorem świeckich uczelni nie mogłyby istnieć także prywatne seminaria duchowne. Nie wróżą jednak powodzenia niezwykłej inicjatywie Andrzeja Świętochowskiego. Są przekonani, że jeśli nawet na eksperyment zgodziłby się biskup, nową formę kształcenia kleryków zakwestionuje Watykan.

- Nie liczę na to, że biskupi zgodzą się od razu, ale kropla drąży skałę - odpowiada Świętochowski. - Mój pomysł na pewno nie oburzy ludzi myślących. Gdyby nie było fermentu myślowego, nie byłoby zmian.

(Magdalena Hodak)"